Nowe podejście w walce z podróbkami

| Technika

 Podróbki to problem wszystkich branż. W sprzedaży można znaleźć fałszywe leki, baterie, części zapasowe do samolotów i pojazdów, ubrania, części wyposażenia reaktorów jądrowych czy wreszcie komponenty elektroniczne. Problem ten nasilił się szczególnie podczas pandemii koronawirusa. Spowodowane było to zakłóceniami globalnych łańcuchów dostaw, co z kolei skutkowało niedoborami. Przez to producenci w desperacji sięgali do niesprawdzonych źródeł potrzebnych podzespołów, aby tylko móc realizować zamówienia. Na tym korzystali oszuści.

Nowe podejście w walce z podróbkami

Na wstępie warto jest odpowiedzieć na pytanie: czym są podróbki? Przyjmuje się, że generalnie są to nielegalne kopie oryginalnych przedmiotów. W praktyce definicja ta jest jednak szersza.

Podróbki bywają mniej lub bardziej zgodne z pierwowzorem. Niektóre już na pierwszy rzut oka można odróżnić od oryginału, decyzję o ich zakupie trudno jest wówczas uzasadniać brakiem takiej świadomości.

O wiele zdradliwsze, a przez to również szkodliwsze, są podróbki, które są perfekcyjnymi kopiami oryginałów. Skutki w przypadku zastąpienia nimi części oryginalnej zależą od tego, jakiego sprzętu docelowego to dotyczy – inne będą w smartfonie do użytku konsumenckiego, a inne w elektronice samochodowej w pojazdach autonomicznych. Ważne jest także, z jakiego typu fałszywką mamy do czynienia.

Rodzaje podróbek

Zdarzają się odpowiedniki oryginału niepochodzące z autoryzowanego źródła.

Mogą one zapewnić jego funkcjonalność, ale częściej nie spełniają tego warunku wcale albo tylko do pewnego stopnia.

Na przykład podrabiane leki mogą zawierać niewielką ilość substancji czynnej albo wcale nie mieć jej w składzie. Analogicznie układy scalone klasy konsumenckiej sprzedawane jako podzespoły do użytku w sprzęcie wojskowym raczej nie zapewnią zadeklarowanej dla oryginałów odporności na skrajne temperatury, drgania i zaburzenia elektromagnetyczne, choć pod względem funkcjonalności nie będą od nich odbiegać. Zdarzyć się także jednak mogą "puste" albo wadliwe układy scalone, które te prawdziwe przypominają wyłącznie z obudowy.

Pochodzenie podróbek także może być różne. W obiegu są m.in. podzespoły elektroniczne, które są produkowane nielegalnie, "po godzinach", ale w tym samym zakładzie i przy użyciu tego samego sprzętu co oryginały. Przez to, że nie są nigdzie rejestrowane, nie podlegają jednak kontroli jakości. Inny przykład to podzespoły, które zostały wymontowane z urządzeń elektronicznych oddanych do recyklingu, które w procesie tym mogą ulec uszkodzeniu.

Jak zapobiec podrabianiu?

Generalnie działania podejmowane w celu zwalczania podróbek można podzielić na dwie grupy: wykrywanie fałszywek oraz utrudnianie ich produkcji i wprowadzania na rynek. Do tej drugiej kategorii zalicza się dążenie do skrócenia łańcucha dostaw komponentów.

Im mniejsza jest liczba pośredników pomiędzy producentem a odbiorcą końcowym, tym trudniej o wprowadzenie do obrotu podróbek. Jeżeli jednak drogi tej nie można skrócić, ważne jest, żeby korzystać z usług wyłącznie autoryzowanych dystrybutorów.

Bezpośrednie działania utrudniające podrabianie obejmują oprócz tego: dodanie identyfikatora albo cech/funkcji trudnych do powielenia. Pierwsze to różnego rodzaju znaczniki, kody, etykiety. Słabą stroną tego typu zabezpieczeń jest to, że one także mogą zostać podrobione. Ponadto fałszerze mogą je usunąć z oryginału, a potem umieścić na fałszywce. Zdarza się również, że etykiety odpadają albo ulegają uszkodzeniu.

Jak utrudnić życie fałszerzom?

Wady ma także podejście, w którym dodawana jest cecha albo funkcja, która nie jest wymagana ze względu na zakładaną funkcjonalność lub konieczność identyfikacji komponentu, ale która utrudni jego skopiowanie. Przede wszystkim jest to kosztowne, ponieważ musi ona być bardzo trudna w realizacji, w przeciwnym razie bowiem nie zniechęciłaby fałszerzy.

Poza tym w miarę rozwoju technologii na znaczeniu traci założenie, że cokolwiek jeszcze może być trudne do odtworzenia. W praktyce to, co jedna organizacja może celowo stworzyć, inna może umyślnie powielić. Dlatego istnieją podróbki, których nawet producent oryginału nie jest w stanie rozpoznać, nie mówiąc już o użytkownikach końcowych.

Drugie rozwiązanie polega na wykrywaniu podróbek i ich eliminacji z łańcucha dostaw. W ostatnim czasie, głównie dzięki postępowi w technologii sztucznej inteligencji, pojawiły się jednak firmy, które podejście to niejako odwracają i zamiast rozpoznawać fałszywki, bezsprzecznie identyfikują oryginały. Jedną z nich jest start-up Alitheon.

Co zaproponował Alitheon?

Podejście Alitheonu cechuje prostota. Według zapewnień tej firmy wystarczy... zrobić fotografię przedmiotu, którego autentyczność chcemy być w stanie później potwierdzić. W tym celu można użyć zarówno profesjonalnej kamery przemysłowej, jak i zwykłego smartfona. Nie są wymagane żadne dodatkowe oznaczenia, hologramy, etykiety, kody kreskowe czy znaczniki RFID ani bardziej złożone operacje, jak prześwietlenie rentgenowskie czy skanowanie 3D. Nie trzeba także korzystać z żadnych specjalnych skanerów, czytników ani innych narzędzi.

Następnie zdjęcie poddaje się analizie w oprogramowaniu FeaturePrint Optical AI firmy Alitheon. Wykorzystuje ono specjalne, opatentowane techniki przetwarzania danych z systemów wizyjnych i optycznych, które są oparte na algorytmach sztucznej inteligencji.

Co ważne, zostały one tak zaimplementowane, by sprawdzać się również w środowisku przemysłowym. Oznacza to w praktyce, że mogą z sukcesem przetwarzać obrazy nawet przedmiotów zasłoniętych, uszkodzonych lub zanieczyszczonych, o zmiennej orientacji, w ruchu i będących częścią większych produktów.

Algorytmy FeaturePrint Optical AI automatycznie rozpoznają i kodują unikalne cechy przedmiotu. Wykorzystuje się w tym podejściu fakt, że nie ma dwóch dokładnie takich samych rzeczy, nawet jeżeli pochodzą z jednej serii i właśnie opuściły tę samą linię produkcyjną.

Czym jest Feature Print?

Na tej podstawie generowany jest cyfrowy identyfikator obiektu Feature Print. Każdy jest unikalny, nawet w przypadku wielu komponentów, które wyglądają na identyczne. Jest on dla przedmiotu jak odcisk palca dla człowieka, ale według Alitheonu, dzięki dużej szczegółowości gwarantuje większą pewność rozpoznania.

Trzeba doprecyzować, że Feature Print nie jest obrazem – jest to zbiór liczb, które charakteryzują wyjątkowe właściwości obiektu. Przy ich obliczaniu ignorowane są cechy wspólne podobnych do siebie przedmiotów, a uwzględniane są tylko te, które czynią je unikalnymi.

Ponadto, co kluczowe, Feature Print reprezentuje pojedynczy obiekt, dla którego został obliczony, a nie klasę obiektów. Na przykład może odpowiadać konkretnemu procesorowi Intel Core i9, ale nie klasie procesorów Intel Core i9. Przy obliczaniu Feature Print celowo wszystkie informacje, które dotyczą rodziny podzespołów, są pomijane.

Należy podkreślić, że dzięki Feature Print obiekt niejako staje się swoim własnym identyfikatorem – dlatego nie są potrzebne żadne dodatkowe unikalne znaczniki ani kody. Dzięki temu wyróżnikowi przedmiot można śledzić w łańcuchu dostaw od producenta przez pośredników aż do klienta przez porównywanie jego odcisku z tym referencyjnym. Więcej informacji o rozwiązaniu Alitheonu można znaleźć na stronie internetowej tej firmy pod adresem https://www.alitheon.com/.

Platforma Cybord

Nowe technologie, sztuczną inteligencję (model Deep-AI) i Big Data wykorzystuje także Cybord. Firma oferuje zestaw narzędzi sprzętowo-programowych do wykorzystania na liniach montażu SMT, które m.in. wykrywają podróbki podzespołów elektronicznych.

Jego częścią jest Cybord Kingfisher, maszyna kontrolna, która rejestruje obraz każdego elementu na szpuli (od góry). Silnik Cybord AI przetwarza te fotografie w celu wykrycia oznaczeń, kodów dat i kodów partii. Na tej podstawie identyfikuje podzespoły i potwierdza ich oryginalność.

Cybord Aquila analizuje obrazy elementów rejestrowane przez system pick and place (od spodu). Silnik AI uwierzytelnia każdy zamontowany komponent i sprawdza atrybuty jego jakości. Cybord Osprey jest natomiast zintegrowany z systemem automatycznej inspekcji optycznej AOI (Automatic Optical Inspection) i weryfikuje już gotowe PCB.

Oprócz stwierdzenia oryginalności algorytmy zaimplementowane na potrzeby platformy Cybord są w stanie oszacować korozji komponentów i wyświetlić alerty o spodziewanych problemach z lutowaniem. Wykrywają również defekty podzespołów, jak pęknięcia i wgniecenia obudów, zanieczyszczenia, odpryski. Więcej informacji o rozwiązaniu Cybord można znaleźć na stronie internetowej tej firmy pod adresem https://cybord.ai/.


Monika Jaworowska
źródło zdjęć: Intel